Ajm

piątek, 19 lipca 2013

Trudne wybory , miłość moja NIE jedyna - Eklektyzm ....


Oj borykam się ostatnio z wieloma trudnościami natury stylistycznej .... 
- oczywiście w kontekście , zmian w otaczającym mnie wnętrzu .
Tak wiele mam w sobie miłości i NIE jeden obiekt westchnień - niestety .... 
Bo gdyby był , ten jeden jedyny, wyjątkowy , wymarzony , wyśniony , niepowtarzalny , zapierający dech w piersi mej ..... - Styl :)
Niemal w każdym odnajduję okruchy siebie , co robić ???
Ach.... ta prze- czysta biel , te romantyczne kwiaty , chłodne błękity , drewna , metale , bawełny , lniane szarości , subtelne koronki , surowe cegły , poobijane klamoty , groszki , paski , latarenki i świeczniki , szyk glamour , i słodycz pasteli........ 

 Szaleństwoooooo .....

Ratunkiem był najnowszy nr . " mojego m... " 
Eklektyzm - to jest dopiero wyzwanie ... ale czy dla mnie -  to się jeszcze okaże .... :/ 



Albo będzie total klapa i kicz do granic ...... albo ..... 

... ... ... * ... ... ... 

A  może by tak zaszaleć w kuchni ? .........     jak myślicie ? 



Czy Wy też macie albo miałyście takie dylematy ??? 
Jakiego wyboru dokonałyście , i dlaczego ??? - napiszcie proszę , 
.... kto wie, może w waszych doświadczeniach znajdę odpowiedz :) 
:* Ajm



14 komentarzy:

  1. Muszę kupić nowe "Moje M...". Połącznie tych stylów to prawdziwa sztuka. życzę Ci powodzenia, próbuj, do odważnych świat nalezy :)
    Pozdrawiam wakacyjnie, wpadnij i do mnie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie , skorzystałam i podziwiałam :) Pozdr.

      Usuń
  2. To mój ból również.
    Kocham chabby chic i pastele. Powiem Ci, że pastele doskonale komponują się z odrapanymi meblami - odrapane błękity, biele. Pastele pięknie wyglądają na tle szarości. Na moim fb gromadzę zdjęcia. Dominują wśród nich pastele, ale mam też kilka zdjęć dowodzących mojej teorii powyższej. Zapraszam.

    powodzenia w kuchennych szaleństwach wnętrzarskich.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam to samo !!! a juz myslalam ze tylko ja jestem tak niezdecydowana :P ale myslę że wszystko mozna delikatnie razem połączyc :)

    Pozdrawiam
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jesteś sama w swoim niezdecydowaniu :))))) hahaha - zapewniam Cię że jest nas cała armia .....

      Usuń
  4. Oj skąd ja to znam.
    Jeszcze poszukuję,a na małym metrażu i tak niewiele wejdzie :-( :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. A dla mnie to wyzwanie. Urządzam teraz dom i od zawsze wiedziałam, że nie ma mowy o jednolitym stylu, spójnej całości (nawiasem mówiąc jestem pełna podziwu dla tych, którzy konsekwentnie trzymają się jednej linii). Ja po prostu chcę wszystko ze wszystkim. I uda się, i będzie fajnie :)

    Trzymam więc kciuki za udane pomysły, w sieci jest fuuuuuuul świetnych inspiracji.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie też życzę powodzenia :) i koniecznie pochwal się efektami :) Pozdrawiam

      Usuń
  6. Ja tak mam ! Niemalże od nastroju....rano chęć na kwiaty, po południu na totalną biel:) Jak widze kolorowe naczynia, zastawy stołowe, pastelowe kubeczki - marzy mi się. Po czym za chwilę widze oczami wyobraźni klasyczne, zdobione kwiatami.....szał, szaleństwo.....i tak to już ze mną jest. Ja wiem jedno....mój dom - dopóki mam siłę, zdrowie i wyobraźnię - nigdy nie będzie taki sam. Co tydzień, co miesiąc, co rok......coś zmieniam, coś przestawiam....bo uwielbiam aranżacyjne zabawy, leżeć na kanapie i patrzec jak coś z czymś się komponuje.....to już taka choroba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahha :D choroba..... , a może wielki dar ??? ;) nie każdy tak potrafi i nie każdemu przynosi to tyle satysfakcji co nam .... Zatem nie ustawajmy w swoich stylistycznych , wnętrzarskich podbojach .... łączmy style i eksperymentujmy , a kto wie .... może uda nam się kiedyś stworzyć coś zupełnie nowego ....
      Pozdrawiam

      Usuń